Momentum (z łac. movimentum – ruch) w dosłownym, fizycznym znaczeniu to miara ilości ruchu danego obiektu wyrażona wzorem masa × prędkość.
Momentum to pojęcie zaczerpnięte z fizyki. Oznacza ilość ruchu, jaką posiada ciało – im większa masa i prędkość, tym większe momentum. W życiu i psychologii momentum można rozumieć jako „rozpęd” działania – kiedy zaczniesz coś robić, z każdym kolejnym krokiem jest coraz łatwiej i szybciej działać dalej. To siła, energia, która nadaje ruch, stan ciągłego postępu, który sam się napędza.
Z perspektywy neurologii za tym mechanizmem stoją dwa kluczowe zjawiska: neuroplastyczność i pętla dopaminowa. Nawet drobne działanie wyzwala w mózgu dopaminę – neuroprzekaźnik odpowiedzialny za motywację i dobre samopoczucie. Dzięki temu nie czekamy na motywację, by zacząć, lecz to samo działanie ją generuje. Innymi słowy: motywacja pojawia się w trakcie, a nie zanim zaczniemy.
Współczesna psychologia i neurobiologia coraz wyraźniej podkreślają, że działanie w małych krokach, wykonywanych regularnie, uruchamia wewnętrzną dynamikę zmiany. Z czasem tworzy się nowy rytm, który nie wymaga wysiłku woli, a staje się częścią codzienności. To właśnie momentum – stan, w którym zachowanie przestaje być obciążeniem, a zaczyna płynąć.
Dlaczego momentum jest ważne?
1. Przezwycięża prokrastynację
Najtrudniejsze są początki. Momentum pozwala „przeskoczyć” opór i utrzymać ruch.
2. Zwiększa produktywność
Im więcej działasz, tym szybciej, sprawniej i efektywniej pracujesz.
3. Zwiększa pewność siebie
Sukces rodzi sukces – im więcej robisz, tym bardziej wierzysz, że możesz.
4. Wspiera neuroplastyczność
Regularne działanie tworzy i wzmacnia nowe ścieżki neuronalne (Huberman o tym często mówi: działanie > motywacja, czyli to właśnie działanie jest kluczowe dla budowania motywacji, a nie odwrotnie.).
Momentum jest energią, która się kumuluje dzięki działaniu. Kiedy raz ruszysz z miejsca i nie przestajesz działać – nawet drobne sukcesy nakręcają kolejne.
Jak wykorzystywać momentum w życiu?
1. Zacznij od małego kroku (tzw. „minimum viable action”)
Nie czekaj na idealny moment - 5 pompek lub krótki spacer wystarczą, by rozpocząć ruch.
2. Codzienne rytuały i poranny „power start”
Twórz poranny rytuał: światło słoneczne, zimny prysznic, 10 min ruchu, oddech (medytacja). To „pierwsze pchnięcie” do działania (inspirowane A.Hubermanem i B.Johnsonem). Moje momentum to zimny prysznic zaraz po przebudzeniu.
3. Systematyczność ponad intensywność
Lepiej robić coś codziennie przez 10 minut niż raz w tygodniu przez godzinę. Momentum buduje się w regularności.
4. Zamknij pętle dopaminowe
Działanie → nagroda → więcej działania. Wykorzystuj naturalny cykl motywacyjny mózgu, odhaczaj wykonane zadania, świętuj mikro-sukcesy.
5. Otaczaj się energią ruchu
Przebywaj z osobami, które są aktywne. Momentum jest zaraźliwe;)
Wiek średni to czas, kiedy nie szukamy szybkich efektów, ale doceniamy siłę długofalowych procesów. Momentum nie jest celem samym w sobie, lecz narzędziem umożliwiającym życie w rytmie zgodnym z naszym ciałem i umysłem. Dzięki niemu łatwiej utrzymać nawyki, które wspierają zdrowie hormonalne, metabolizm, równowagę psychiczną i relacje z bliskimi.
Nie chodzi o perfekcję, lecz o płynność. O uruchomienie wewnętrznego mechanizmu, który – raz wprawiony w ruch – zaczyna działać niemal niezależnie od chwilowych emocji czy nastroju.
Momentum to cicha, ale potężna siła, która pozwala nam wprowadzić i utrzymać zmiany bez potrzeby stałego zmagania się z własną motywacją. W momencie kiedy świat zewnętrzny i wewnętrzny się zmieniają, ta siła może być kluczem do życia w zdrowiu, równowadze i z poczuciem sprawczości.
To nie sprint, ale maraton, w którym każdy krok nabiera znaczenia i prowadzi do lepszego, bardziej autentycznego życia. To nie narzędzie do osiągania więcej, ale sposób na życie, które ma więcej jakości. Z mądrością, z rytmem, z troską o siebie. U mnie działa;)
Możesz zacząć od power walkingu, o którym przeczytasz tutaj -> power walking
©midlifeForce 2025